Poselski wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego.
Druk nr 3197 · Wszystkie głosowania · strona druku w Sejmie · 3197.pdf
Głosowania powołujące się na ten druk (1)
| 67/11 | głosowanie nad wnioskiem o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Andrzeja Domańskiego | Wotum nieufności nieuchwalone |
Pełny tekst
Tekst wyodrębniony automatycznie z dokumentu źródłowego; wiążący jest oficjalny druk.
Warszawa, 2 października 2026 r.
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ X kadencja
Pan Włodzimierz Czarzasty Marszałek Sejmu
Rzeczypospolitej Polskiej
Na podstawie art. 159 ust.l Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 116 regulaminu Sejmu niżej podpisani posłowie składają wniosek:
- 0 wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego.
Do reprezentowania wnioskodawców w pracach nad wnioskiem upoważniamy pana posła Zbigniewa Kuźmiuka i pana posła Jarosława Wieczorka.
(-) Andrzej Adamczyk; (-) Waldemar Andzel; (-) Dorota Arciszewska-Mielewczyk; (-) Iwona Ewa Arent; (-) Marek Ast; (-) Piotr Babinetz; (-) Barbara Bartuś; (-) Mariusz Błaszczak; (-) Rafał Bochenek; (-) Jacek Bogucki; (-) Joanna Borowiak; (-) Kamil Bortniczuk; (-) Bożena Borys-Szopa; (-) Lidia Burzyńska; (-) Kazimierz Bogusław Choma; (-) Dominika Chorosińska; (-) Tadeusz Chrzan; (-) Krzysztof Ciecióra; (-) Krzysztof Czarnecki; (-) Witold Wojciech Czarnecki; (-) Przemysław Czarnek; (-) Arkadiusz Czartoryski; (-) Lidia Czechak; (-) Katarzyna Czochara; (-) Władysław Dajczak; (-) Zbigniew Dolata; (-) Bartłomiej Dorywalski; (-) Przemysław Drabek; (-) Jan Michał Dziedziczak; (-) Magdalena Filipek-Sobczak; (-) Radosław Fogiel; (-) Grzegorz Gaża; (-) Anna Gembicka; (-) Piotr Gliński; (-) Małgorzata Golińska; (-) Kazimierz Gołojuch; (-) Agnieszka Górska; (-) Marcin Grabowski; (-) Marek Gróbarczyk; (-) Kazimierz Gwiazdowski; (-) Czesław Hoc; (-) Zbigniew Hoffmann; (-) Paweł Hreniak; (-) Michał Jach; (-) Norbert Jakub Kaczmarczyk; (-) Filip Kaczyński; (- ) Piotr Kaleta; (-) Sebastian Kaleta; (-) Mariusz Kałużny; (-) Jan Kanthak; (-) Andrzej
Kosztowniak; (-) Henryk Kowalczyk; (-) Michał Kowalski; (-) Bartosz Józef Kownacki; (-) Jarosław Krajewski; (-) Leonard Krasulski; (-) Piotr Król; (-) Anna Krupka; (-) Mariusz Krystian; (-) Marek Kuchciński; (-) Wioletta Maria Kulpa; (-) Maria Kurowska; (-) Władysław Kurowski; (-) Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk; (-) Ewa Leniart; (-) Joanna Lichocka; (-) Grzegorz Lorek; (-) Sebastian Łukaszewicz; (-) Antoni Macierewicz; (-) Ewa Malik; (-) Maciej Małecki; (-) Dariusz Matecki; (-) Grzegorz Matusiak; (-) Anna Milczanowska; (-) Daniel Milewski; (-) Jan Mosiński; (-) Michał Moskal; (-) Aleksander Mikołaj Mrówczyński; (-) Marcin Ociepa; (-) Bogumiła Olbryś; (-) Jacek Osuch; (-) Anna Paluch; (-) Teresa Pamuła; (-) Bolesław Piecha; (-) Anna Pieczarka; (-) Dariusz Piontkowski; (-) Kacper Płażyński; (-) Szymon Pogoda; (-) Jerzy Polaczek; (-) Piotr Polak; (-) Zbigniew Rau; (-) Rafał Romanowski; (-) Urszula Rusecka; (-) Paweł Sałek; (-) Jacek Sasin; (-) Anna Schmidt; (-) Jarosław Sellin; (-) Kazimierz Smoliński; (-) Agnieszka Anna Soin; (-) Katarzyna Sójka; (-) Dariusz Stefaniuk; (-) Marek Subocz; (- ) Marek Suski; (-) Artur Szałabawka; (-) Józefa Szczurek-Żelazko; (-) Paweł Szrot; (-) Stanisław Szwed; (-) Andrzej Śliwka; (-) Krzysztof Tchórzewski; (-) Robert Telus; ©) Piotr Uruski; (-) Marcin Warchoł; (-) Robert Warwas; (-) Jan Warzecha; (-) Małgorzata Wassermann; (-) Rafał Weber; (-) Marek Wesoły; (-) Patryk Wicher; (-) Jarosław Wiesław Wieczorek; (-) Teresa Wilk; (-) Elżbieta Witek; (-) Agnieszka Wojciechowska van Heukelom; (-) Agata Wojtyszek; (-) Michał Woś; (-) Tadeusz Woźniak; (-) Michał Wójcik; (-) Tomasz Zieliński. UZASADNIENIE
Nami ter Finansów i Gospodarki odpowiada za jeden z najważniejszych obszarów funkcjonowania państwa – bezpieczeństwo i stabilność finansów publicznych, politykę podatkową, zarządzanie długiem publicznym oraz przygotowanie i realizację budżetu państwa, a także gospodarkę. Zakres ten obejmuje decyzje mające bezpośrednie konsekwencje dla
stabilności finansów państwa, podatników, przedsiębiorców i samorządów.
Zarządzanie finansami to fundament rozwijającego się państwa, które gwarantuje bezpieczeństwo i komfort życia. Tymczasem Polsce grozi utrata stabilności finansowej. Sytuacja polskich finansów publicznych jest dramatyczna, a osobą bezpośrednio odpowiedzialną za nie jest Minister F inansów i Gospodarki Andrzej Domański.
Działania Andrzeja Domańskiego jako Ministra Finansów i Gospodarki oraz sposób, w jaki sprawuje on nadzór nad finansami publicznymi, trudno uznać za przejaw odpowiedzialnej polityki finansowej. Najbardziej trafną oceną tej działalności mogą być słowa Przewodniczącego niedawno powołanej Rady Fiskalnej w kontekście budżetu na 2027 r., że [...] „jest skonstruowany tak, jakby jutra nie było.” To jakże wymowne określenie dobrze oddaje krótkowzroczność Ministra Domańskiego wobec polityki finansowej państwa i podejścia, w którym na pierwszym miejscu stawia się bieżące potrzeby, nie patrząc na
przyszłość finansów państwa.
Należy w tym miejscu przypomnieć, że Minister Andrzej Domański jest autorem już czterech budżetów, które charakteryzowały się tym, że żeby sfinansować zaplanowane wydatki, w każdym z nich trzeba było pożyczyć blisko 1/3 środków, co spowodowało gwałtowne
narastanie długu publicznego.
Przypomnijmy, że na 2024 roku rząd najpierw zaplanował 184 mld zł deficytu, aw październiku zdecydował się na nowelizację budżetu, w wyniku której zwiększono deficyt budżetowy do 240 mld zł. Ostatecznie został on zrealizowany w wysokości 211 mld zł, ale tylko dlatego, że wydatki budżetowe wykonano żaledwie w 96% zaplanowanych, a więc były
aż 32:.mld zł mniejsze, niż planowano.
Z kolei budżet na 2025 rok został zaplanowany z jeszcze wyższym deficytem w wysokości aż
289 mld złi z jego szacunkowego wykonania wynika, że został zrealizowany w wysokości 276 mid zł, ale tylko dlatego, że znowu wydatki budżetowe zrealizowano w jeszcze niższej
wysokości niż w 2024 roku, a więc w 94%, czyli o ponad 50 mld zł mniejszej niż planowano.
Trzeci budżet Ministra Domańskiego na rok 2026, został zaplanowany z deficytem aż 272 mld zł i po 8 miesiącach jego realizacji deficyt ten przekroczył 151 mld zł, co więcej dochody budżetowe wyraźnie odbiegają od tych planowanych.
Z kolei przesłany do Sejmu projekt budżetu na 2027 rok ma najwyższy w historii deficyt budżetowy wynoszący aż 282 mld zł, co więcej większość analityków powątpiewa w realność
zaplanowanych na poziomie 696 mld zł dochodów budżetowych.
Bardzo poważne obawy budzi fakt, że dług publiczny liczony metodą unijną ESA2010, wyniósł w 2024 roku około 320 mld zł, w 2025 roku ponad 360 mild zł, a w roku 2026 ma przekroczyć 400 mld zł. Suma deficytów budżetowych za 3 lata wyniesie aż ok. 750 mld zł, a długu publicznego zbliży się do astronomicznej sumy ponad 1 biliona złotych. Oznacza to, że będziemy najszybciej zadłużającym się krajem w Unii Europejskiej. Dostrzegła to także Komisja Europejska, która w raporcie opublikowanym w lutym tego rok zaprezentowała dane, z których wynika, że jeżeli tempo zadłużania Polski nie spowolni, to w ciągu 10 lat, a więc do roku 2036 przekroczy aż 107% PKB, co oznacza głęboki kryzys zadłużenia obejmujący utratę wiarygodności kredytowej, niemożność obsługi długu publicznego, konieczność przyjęcia międzynarodowej pomocy finansowej oraz wdrożenie drastycznych programów oszczędnościowych. Kolejne działanie na rzecz zadłużania kraju są niedopuszczalne i nieodpowiedzialne. W tak dramatycznej sytuacji rząd powinien szukać alternatywnych Źródeł
finansowania, a nie zadłużać Polskę na kolejne miliardy.
W zaistniałych okolicznościach wręcz dramatycznie wyglądają starania Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego, żeby pozyskiwać środki zewnętrzne w tym unijne i przy ich pomocy, choćby przejściowo „reperować” budżet państwa. Stąd między innymi, co ujawnił Prezes NIK, wykorzystywanie środków z Krajowego Planu Odbudowy na poprawienie płynności budżetu (w 2024 roku aż 90% środków z KPO zostało przeznaczone na poprawienie płynności budżetu, a zaledwie 10% na realizacje inwestycji zapisanych w tym programie, a chodziło o kwotę ponad 90 mld zł), a teraz także próba wykorzystania w taki sam sposób
zaliczki z programu SAFE.
Cechą charakterystyczną działalności Ministra Domańskiego jest coroczne nierealizowanie dochodów budżetowych, te wykonane są o dziesiątki miliardów złotych niższe od tych planowanych. Warto przypomnieć, że w 2024 roku mieliśmy do czynienia z wyraźnym wzrostem PKB (3,2%), konsumpcji, płac, świadczeń emerytalno-rentowych i tylko inflacja była niższa, niż zakładano, a zabrakło aż 56 mld zł dochodów budżetowych w stosunku do wielkości zaplanowanych. Zabrakło do planu prawie 30 mld zł dochodów z VAT i to mimo tego, że od 1 kwietnia 2024 roku kwietnia przywrócono 5% podatek VAT na żywność (dodatkowe wpływy z tego tytułu ok. 9 mld zł), co więcej Minister Finansów, chcąc mieć lepszą sytuację wyjściową, przerzucił przy pomocy mechanizmu przyśpieszonych zwrotów 12 mld zł wpływów z tego podatku z grudnia 2023 r. na styczeń 2024 r. Zabrakło także w stosunku do planu ponad 11 mld zł wpływów z PIT (te jednak w końcówce roku, zostały przeniesione do budżetów jednostek samorządowych), a także blisko 10 młd zł wpływów z CIT, co przy wspomnianym wzroście PKB wynoszącym 3,2 % jest tak naprawdę nie do wytłumaczenia. Mimo tych braków posłowie rządzącej koalicji w lipcu 2025 roku, udzielili rządowi Tuska absolutorium za wykonanie budżetu, a odpowiedzi na ówczesne pytania opozycji w sprawie tej
gigantycznej rozbieżności, niestety nie było.
Z. kolei w 2025 roku dochody podatkowe zostały wykonane zaledwie w wysokości 92,7% w stosunku do planowanych, co oznacza, że zabrakło do planu aż 41,5 mid zł, a przecież ten plan przygotowywał już w pełni, Minister Andrzej Domański. Nie zrealizował on również zaplanowanych dochodów ze wszystkich podatków stanowiących główne źródło dochodów podatkowych, a więc zarówno z podatków pośrednich takich jak VAT czy akcyza, a także podatków dochodowych PIT iCIT. Z VAT zabrakło do planu aż blisko 28 mid zł, z akcyzy około 6,6 mld zł, z CIT aż około 7 mld zł, az PIT około 2 mld zł i to w sytuacji kiedy mieliśmy do czynienia z przyzwoitym jak na warunki unijne wzrostem gospodarczym, który w całym roku 2025 wyniósł 3,6%. Także po ośmiu miesiącach realizacji budżetu w 2026 roku mimo wzrostu PKB sięgającego w II kwartale 3,9%, szacunkowo brakuje przynajmniej 40 miliardów dochodów podatkowych, choć minister na razie przyznaje się, że zabraknie mu
„tylko” 21 mld zł.
W tej sytuacji Agencja ratingowa Moody's po raz pierwszy od 24 lat obniżyła długoterminowy rating Polski w walucie obcej o jeden stopień – z A2 do A3 z perspektywą stabilną. Decyzja wynika z trwałego pogorszenia kondycji fiskalnej kraju, narastającego długu publicznego
i słabnącej skuteczności polityki budżetowej.
Moody's w komunikacie szczegółowo opisało powody tej decyzji i zwróciło uwagę na kolejne deficyty sektora finansów publicznych przekraczające 7% PKB, w tym także w tym roku i 2027 roku,.co zostało właśnie ujawnione w projekcie budżetu na przyszły rok, a także gwałtownie rosnący dług publiczny, ten mierzony wg ESA 2010 ma sięgnąć 69% PKB. Konsekwencją tych deficytów jest gwałtowny wzrost kosztów obsługi długu, np. w 2027 roku wzrosną one aż o 17 mld zł z 90 mld zł w tym roku do wspomnianych 107 mld zł, co zdaniem Agencji oznacza pogarszającą się zdolność do obsługi zadłużenia. Agencja zwraca także uwagę na pogarszającą się skuteczność polityki fiskalnej, mimo tego, że Polska jest objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu i w planie budżetowo-strukturalnym wysłanym do Brukseli na jesieni 2024 rok, zobowiązała się do redukcji deficytu sektora finansów publicznych do poziomu poniżej 3% PKB już w 2028 roku, to kolejne budżety, są przyjmowane z deficytem na poziomie przekraczającym 7% PKB. Agencja podkreśliła także, że te wszystkie negatywne zjawiska w finansach publicznych naszego kraju, zachodzą w sytuacji wysokiego jak na warunki unijne wzrostu gospodarczego, ba, mimo tego wzrostu, rządowi nie udało się odbudować buforów fiskalnych, na kolejne „czarne łabędzie”, które zapewne będą dotykać gospodarki światowej,
a w konsekwencji i naszej.
Obniżenie ratingu o jeden szczebel to konkretna konsekwencja dła finansów państwa. Wyższe ryzyko kredytowe w oczach inwestorów oznacza wyższe oprocentowanie, które Polska
musi zaoferować, aby przyciągnąć nabywców obligacji.
Niepokój budzi nie tylko sama decyzja agencji ratingowej, ale przede wszystkim sytuacja, w której do niej doszło. Polska stoi obecnie przed poważnym wyzwaniem związanym z utrzymaniem stabilności finansów publicznych. Wysoki deficyt, narastający dług publiczny, wysokie koszty obsługi zadłużenia ograniczają możliwości prowadzenia bezpiecznej polityki fiskalnej i zwiększają podatność finansów państwa na niekorzystne zmiany warunków rynkowych. Obniżenie ratingu przez Moody's jest w tym kontekście szczególnie poważnym
sygnałem dla wiarygodności finansowej Polski.
Pogorszenie postrzegania ryzyka inwestycyjnego Polski może wpływać na warunki, na jakich kapitał pozyskują polskie przedsiębiorstwa oraz instytucje finansowe. Potencjalny wzrost kosztów finansowania może ograniczać skłonność przedsiębiorstw do inwestowania, zwiększać koszty prowadzenia działalności gospodarczej i negatywnie wpływać na tempo
wzrostu gospodarczego. Szczególne znaczenie ma również możliwy wpływ obniżenia ratingu
na napływ inwestycji zagranicznych. Obniżenie ratingu może negatywnie oddziaływać na
postrzeganie Polski przez międzynarodowych inwestorów.
Ogromne oburzenie wywołała się także decyzja Ministra Andrzeja Domańskiego, o której poinformował na platformie X, że „podpisał interpretację ogólną, która zapewnia, że osoby które uzyskały transkrypcję aktu małżeństwa, będą miały w polskich urzędach skarbowych takie same prawa i obowiązki podatkowe jak wszyscy małżonkowie”. W ten sposób Minister Domański próbuje zmuszać pracowników urzędów skarbowych do łamania prawa w tym Konstytucję RP i jej art. 18, który mówi, że „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczpospolitej Polskiej”. Ta ochrona i opieka to między innymi możliwość wspólnego opodatkowania się małżonków, czy też zwolnienie z podatku od spadków i darowizn najbliższej rodziny (tzw. grupa zero), a więc właśnie przede wszystkim małżonka. Tego rodzaju przywileje na podstawie art. 18 Konstytucji RP są zagwarantowane właśnie dla małżeństw będących związkiem kobiety i mężczyzny i tylko na rzecz takich związków państwo rezygnuje z określonych ustawowo dochodów podatkowych. Wpis Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego wywołał reakcję m.in. Przewodniczącej największego związku zawodowego w KAS Agaty Jagodzińskiej, która przypomniała, że „dla urzędników skarbowych na dole Konstytucja i źródła prawa to rzecz święta”, a także, że „działają oni na podstawie i w granicach prawa, niezależnie od tego, kto akurat sprawuje władzę” oraz dodała, że „interpretacja ogólna nie jest źródłem prawa w Polsce”. Podkreśliła ona także, że w ten sposób „urzędnicy skarbowi zostali postawieni pod ścianą”, bo zapewne ich zwierzchnicy będą wymagali stosowania interpretacji ogólnej ministra, ze świadomością, że łamią prawo 1 w przyszłości poniosą z tego tytułu konsekwencje. Także liczni prawnicy na platformie X podkreślają, że „interpretacja ogólna nie zmienia obowiązującego prawa”, a jeżeli „jest błędna i zostanie cofnięta”, to korzystający dzięki niej z ulg podatnicy, będą musieli zapłacić zaległe podatki razem z odsetkami. Po tym jak Prezydent RP Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu, a rządząca koalicja nie zdołała tego weta odrzucić w Sejmie, rząd Donalda Tuska, rękami Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego zdecydował się forsować rozwiązania w niej zawarte przy pomocy tzw. prawa powielaczowego, jednocześnie narażając na konsekwencje prawne wszystkich urzędników państwowych, którzy będą je stosowali. W przypadku interpretacji ogólnej, chodzi o urzędników skarbowych, którzy będą zmuszani do akceptowania skutków wspólnego
rozliczania się dwóch „obcych osób”, albo przekazywania sobie majątku bez podatku, tylko
dlatego, że zawarli związek za granicą, a polski urząd stanu cywilnego na podstawie sprzecznego z Konstytucją RP rozporządzenia dwóch ministrów, cyfryzacji i spraw
wewnętrznych i administracji, transkrybował ten dokument to rejestru stanu cywilnego.
Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański zdecydował się na realizację działań, które są nie tylko sprzeczne z polskim prawem 1 wręcz rozsadzają instytucje polskiego państwa od środka, ale także takie, które mogą powodować poważny uszczerbek dla polskiego budżetu, choćby poprzez fikcyjne zawieranie tego rodzaju związków, aby bez podatku przekazywać
„obcym osobom”, majątek dużej wartości.
W ostatnich dniach rząd Donalda Tuska, po miesięcznych konsultacjach przyjął projekt budżetu na 2027 rok, z rekordowym deficytem wynoszącym aż 282 mld zł. Ogłoszone przy tej okazji przez Premiera priorytety, mają niestety bardzo słabe odzwierciedlenie w wydatkach budżetowych na co bezpośredni wpływ mają działania i zaniechania Ministra Finansów 1
Gospodarki Andrzeja Domańskiego.
Ogłoszone priorytety to obrona narodowa, ochrona zdrowia i bezpieczeństwo energetyczne. Jak się jednak okazuje na obronę narodową w budżecie i w Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ), zarezerwowano kwotę zaledwie 198,1 mld zł (4,51% PKB), a więc mniej niż w roku 2026 (w tym roku mamy wydać prawie 5% PKB), na zdrowie 274 mld zł, czyli ledwie 7% PKB (czyli dokładnie tyle ile zapisano w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej w latach 2023-
2027), a na bezpieczeństwo energetyczne zaledwie o 1,5 mld zł więcej niż w roku 2026. Na obronę narodową, będącą ponoć priorytetem w 2027 roku koalicja 13 grudnia oraz będący realizatorem jej priorytetów Minister Andrzej Domański chce przeznaczyć o 0,5% PKB mniej, niż w roku 2026, na zdrowie minimum tego co wynika z ustawy o finansowaniu ochrony zdrowia przyjętej w 2021 roku, a na bezpieczeństwo energetyczne ma być zaledwie o 1,5 mld
zł więcej, niż w roku 2026.
Ogłoszone przez Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego założenia, mają więc charakter tylko i wyłącznie propagandowy, co więcej wydatkami na te cele w żaden sposób nie da się wytłumaczyć, wręcz astronomicznego deficytu budżetowego, najwyższego podczas 4 -letniej kadencji tej ekipy rządowej. Tym razem dochody budżetowe określono na poziomie 695 mld zł, wydatki w wysokości prawie 977 mld zł, co oznacza, że żeby je sfinansować,
rządzący muszą pożyczyć blisko 1/3 środków, zresztą bardzo podobnie, jak w latach
2024-2026. Co więcej przy okazji prezentacji tego budżetu dowiedzieliśmy się, że już trzeci raz z rzędu Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański, także w roku 2026 nie wykona zaplanowanych przez siebie dochodów podatkowych. Tym razem zdaniem Ministra Domańskiego zabraknie mu ponad 21 mld zł. Zatrważająca ujemna różnica pomiędzy planowanymi i wykonywanymi dochodami budżetowymi, to wręcz „specjalność” Ministra Domańskiego i dzieje się to mimo corocznego wzrostu gospodarczego
przekraczającego 3% PKB i średniorocznej inflacji na poziomie 3-4%.
Jedną z zasadniczych przesłanek wniosku o odwołanie Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego jest doprowadzenie finansów publicznych do sytuacji, w której przedstawiona przez niego Strategia zarządzania długiem sektora finansów publicznych na lata 2027-2030 sama zakłada przekroczenie ustawowego progu ostrożnościowego określonego w ustawie o finansach publicznych. Nie mamy więc do czynienia jedynie z ryzykiem wskazywanym przez opozycję czy niezależnych ekonomistów. Jest to scenariusz zapisany
w oficjalnym dokumencie rządowym.
Według Strategii kwota obliczana zgodnie z art. 38a ustawy o finansach publicznych ma wynieść 54,7% (max 55.9 % do limitu deficytu ) PKB w 2027 r., 57,4% w 2028 r., 58,1% w 2029 r. oraz 57,3% w 2030 r. Oznacza to możliwe przekroczenie poziomu 55% już w 2027 roku lub najpóźniej w 2028 i utrzymywanie się powyżej niego przez kolejne lata. Jednocześnie państwowy dług publiczny ma wzrosnąć do 58,6% PKB w 2028 r. i 59,2% w 2029 r., a więc
znaleźć się niebezpiecznie blisko konstytucyjnej granicy 60% PKB.
Szczególnie niepokojący jest fakt, że Strategia nie przedstawia wiarygodnej, policzonej ścieżki pozwalającej uniknąć przekroczenia progu 55%. Minister Finansów i Gospodarki zapowiada wprawdzie działania dostosowawcze i zmiany fiskalne, lecz bazowa prognoza jego własnego resortu nadal zakłada przekroczenie progu w 2027 r. a najpóźniej w 2028 r. Nie można uznać za skuteczną strategię zarządzania długiem dokumentu, który przewiduje uruchomienie mechanizmów ostrożnościowych zamiast przedstawienia realnego planu zapobieżenia takiej
sytuacji.
Źródłem tego problemu jest przede wszystkim prowadzona w ostatnich latach polityka gigantycznych deficytów. W 2024 r. rzeczywisty deficyt budżetu państwa wyniósł 211,0 mld zł, a w 2025 r. 275,7 mld zł. Na 2026 r. uchwałono limit deficytu w wysokości 271,7 mld zł,
natomiast projekt budżetu na 2027 r. przewiduje kolejne 282,6 mld zł. Łącznie daje to 1 bilion 41 mld zł deficytu w ciągu czterech lat - przy czym dwie pierwsze kwoty są wykonaniem, a
dwie kolejne maksymalnymi limitami budżetowymi.
Projekt budżetu na 2027 r. nie stanowi przy tym początku rzeczywistej konsolidacji finansów publicznych. Przy dochodach około 695 mld zł przewiduje wydatki na poziomie 977,6 mld zł i deficyt aż 282,6 mld zł. Oznacza to kontynuację polityki finansowania ogromnej części wydatków państwa długiem w momencie, gdy oficjalna Strategia pokazuje już bardzo niewielki
margines bezpieczeństwa.
Przekroczenie progu ostrożnościowego nie jest abstrakcyjnym problemem księgowym. Ustawa o finansach publicznych wiąże z nim mechanizmy wymuszające daleko idącą konsolidację fiskalną: ograniczenie możliwości utrzymywania wysokiego deficytu, zamrożenie wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, ograniczenia dotyczące waloryzacji świadczeń, presję na redukcję wydatków oraz ograniczenia dotyczące finansów samorządowych. Jeżeli wskaźnik będzie pozostawał powyżej 55% przez kilka lat,
konsekwencje te mogą oddziaływać na kilka kolejnych budżetów państwa.
Minister Finansów odpowiada za prowadzenie polityki finansowej państwa z zachowaniem bezpieczeństwa finansów publicznych. Tymczasem po czterech budżetach generujących łącznie ponad bilion złotych deficytu przedstawia Strategię, w której przekroczenie ustawowego progu ostrożnościowego staje się scenariuszem bazowym, a nie zdarzeniem, któremu państwo skutecznie zapobiega. Brak wiarygodnej i policzonej ścieżki uniknięcia tego progu, gwałtowny wzrost zadłużenia oraz kolejny rekordowo wysoki deficyt uzasadniają utratę zaufania do Ministra Finansów i Gospodarki 1 stanowią już wystarczającą przesłankę do jego
odwołania.
Minister Finansów nie może być wyłącznie administratorem rosnącego deficytu. Jego rolą jest przedstawienie państwu wiarygodnej drogi wyjścia z narastającej nierównowagi finansów publicznych. Polacy mają prawo oczekiwać od państwa nie tylko finansowania bieżących wydatków, lecz również odpowiedzialności za rachunek, który zostanie wystawiony przyszłym pokoleniom. Nie można prowadzić odpowiedzialnej polityki finansowej wyłącznie poprzez coroczne zwiększanie przestrzeni wydatkowej i przesuwanie ciężaru finansowania na
przyszłość.
Niewygodną dla rządzących opinię, a obarczającą odpowiedzialnością Ministra Andrzeja Domańskiego, wydała 27 sierpnia 2026 roku na temat przyszłorocznego budżetu Rada
Fiskalna. W ocenach ogólnych tego dokumentu stwierdza się:
Projekt [budżetu] prezentuje trwałą i głęboką nierównowagę finansów publicznych. Nie przedstawia działań, których wdrożenie zapewniłoby rozpoczęcie procesu konsolidacji, a Rada
Ministrów nie wykorzystuje sprzyjających warunków gospodarczych do ograniczenia deficytu.
Wydatki obronne nie są jedynym powodem pogorszenia stanu finansów publicznych. Odpowiadają za około jedną czwartą wzrostu wydatków od 2021 roku; istotne znaczenie mają
również transfery socjalne, wynagrodzenia i inne trwałe zobowiązania państwa.
Ryzyko przekroczenia przez państwowy dług publiczny (PDP) w relacji do PKB w 2027 r progu 55% jest bardzo wysokie. Próg zostaje przekroczony w niemal wszystkich analizowanych wariantach ryzyka, m.in. z uwzględnieniem niewystąpienia „naturalnych oszczędności” w założonej wysokości. W projekcie nie zapewniono zatem odpowiedniego
marginesu bezpieczeństwa.
W projekcie nie przedstawiono wystarczającej odpowiedzi na zalecenie Rady ECOFIN, aby wykorzystać okres obowiązywania krajowej klauzuli wyjścia (ang. national escape clause, NEC) do zmiany priorytetów wydatkowych lub zwiększenia dochodów, w celu zapewnienia
stabilnego finansowania trwale wyższych wydatków obronnych.
Prognoza dochodów budżetowych przedstawiona w wPUB27 jest obarczona wysokim ryzykiem, m.in. przez uwzględnienie nieuchwalonych dotychczas zmian w systemie podatkowym
oraz optymistyczne założenia dotyczące dynamiki dochodów podatkowych.
Naprawa finansów publicznych wymaga wiarygodnego planu wieloletniego i możliwie szerokiego porozumienia politycznego. Nie oznacza ona ograniczenia ambicji państwa, lecz stanowi warunek trwałego finansowania bezpieczeństwa, usług publicznych, inwestycji i polityki społecznej. Rada apeluje do rządu i wszystkich sił politycznych o podjęcie
współodpowiedzialności za przygotowanie oraz realizację takiego planu.
Przedstawione wyżej opinie są miażdżące dla projektu budżetu i mogą stanowić również
podsumowanie niniejszej negatywnej oceny pracy Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego, który jest w pełni odpowiedzialny za taki stan rzeczy. Polskie zadłużenie rośnie w rekordowym tempie. Rząd Donalda Tuska, rękami Ministra Andrzeja Domańskiego codziennie zadłuża Polskę na ponad miliard złotych. Z każdym dniem uzdrowienie sytuacji polskich finansów publicznych staje się trudniejsze, a Polsce grozi spirala finansowa oraz
związana z tym presja na wzrost obciążeń podatkowych.
Zadaniem każdego ministra finansów winno być poszukiwanie rozwiązań w oparciu o interes narodowy 1 dobro obywateli. Dotychczasowe działania Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego pokazują, że liczą się dla niego jedynie cele doraźne, bez patrzenia na
konsekwencje i koszty, które będziemy spłacać przez lata.
Dotychczasowa polityka prowadzona przez Ministra Andrzeja Domańskiego daje podstawy do postawienia zasadniczego pytania o skuteczność sprawowania przez Niego tego urzędu oraz o zdolność do zapewnienia długookresowej stabilności finansów publicznych. Rolą ministra finansów jest nie tylko zapewnienie finansowania bieżących potrzeb państwa, ale również ochrona stabilności finansów publicznych w perspektywie długoletniej. Finanse publiczne są fundamentem bezpieczeństwa ekonomicznego państwa. Ich prowadzenie wymaga
odpowiedzialności, przewidywalności.
W ocenie wnioskodawców polityka Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego nie daje wystarczających podstaw do uznania, że państwo posiada obecnie przekonującą
i skutecznie realizowaną strategię odpowiedzi na narastające wyzwania fiskalne.
Biorąc powyższe pod uwagę wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Finansów
i Gospodarki Andrzeja Domańskiego jest w pełni uzasadniony.